[PIŁKA RĘCZNA] SPR PABIKS Pabianice – MKS Wieluń 37:33. Trzy bramki zapasu miały znaczenie w I Lidze Mężczyzn (Grupa C)

[PIŁKA RĘCZNA] SPR PABIKS Pabianice – MKS Wieluń 37:33. Trzy bramki zapasu miały znaczenie w I Lidze Mężczyzn (Grupa C)

Trzy bramki przewagi przy stanie 17:14 na półmetku – ten wynik okazał się dla pabianiczan punktem oparcia w starciu z MKS Wieluń. SPR PABIKS Pabianice wygrał u siebie 37:33 w 4. kolejce I Ligi Mężczyzn (Grupa C), a w drugiej połowie powiększył przewagę o jeszcze jedną bramkę. To zwycięstwo ma też dodatkowy smak: wieluńscy szczypiorniści wygrali dwa poprzednie bezpośrednie mecze.

Trzy bramki, które ustawiły wynik

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 17:14 dla gospodarzy. Przy takiej liczbie trafień trzy gole różnicy nie dawały jeszcze spokoju, ale stawiały Pabiks w korzystnym położeniu na dalszą część spotkania. Wieluń pozostawał dostatecznie blisko, by myśleć o odwróceniu wyniku; pabianiczanie mieli jednak zapas, którego nie musieli budować od nowa.

W drugich 30 minutach obie drużyny zdobywały bramki jeszcze częściej. Pabiks rzucił 20 goli, MKS odpowiedział 19 trafieniami. Ta część meczu była więc pod względem wyniku niemal remisowa, lecz z perspektywy gospodarzy najważniejsze było co innego: przewaga z pierwszej połowy nie stopniała. Przeciwnie, na koniec urosła z trzech do czterech bramek.

37:33 dobrze oddaje charakter tego rezultatu. Goście zdobyli aż 33 gole, więc nie można mówić o ich strzeleckiej niemocy. Pabianiczanie znaleźli jednak więcej odpowiedzi w ataku – 17 trafień przed półmetkiem i 20 później złożyło się na dorobek, którego MKS nie zdołał przebić. Bez rozpiski poszczególnych akcji nie ma sensu wskazywać jednej bramki czy jednej minuty jako rozstrzygającej. Wyraźną granicą w przebiegu spotkania pozostaje wynik 17:14: od tego momentu to wieluńscy zawodnicy musieli odrabiać różnicę.

Dla kibiców z Pabianic istotne było również to, z kim przyszło się mierzyć. Cztery wcześniejsze spotkania tych zespołów przyniosły po dwa zwycięstwa każdej stronie, ale ostatnie słowo należało do MKS. W marcu, na własnym terenie, wieluńska drużyna wygrała 27:26. Był to jej drugi kolejny triumf nad Pabiksem. Sobotni wynik zakończył tę serię – tym razem lepsi okazali się gospodarze.

Pabianiczanie przed Wieluniem w tabeli

Rezultat znajduje odbicie w ligowym zestawieniu. SPR PABIKS Pabianice zajmuje czwarte miejsce z ośmioma punktami, a MKS Wieluń jest szósty i ma sześć punktów. Bezpośrednie starcie drużyn z tych miejsc nie było zatem tylko okazją do rewanżu za marcową porażkę. Pabianiczanie utrzymali się przed rywalem w tabeli, kończąc mecz z czterobramkową przewagą.

Bilans gospodarzy w podanych danych sezonu to trzy zwycięstwa i jedna porażka, przy bramkach 123:120. Wieluń ma dwa zwycięstwa, jedną porażkę oraz bilans bramek 103:102. Te liczby pokazują, że obie drużyny potrafią zdobywać gole, ale też często je tracą. Sobotnie 37:33 pasuje do tego obrazu: w Pabianicach nie brakowało trafień po żadnej ze stron.

Początek rozgrywek przyniósł Pabiksowi remis 26:26 z AZS UW Warszawa i wygraną 5:4 w rzutach karnych. W połowie września klub potwierdził też, że pierwszy zespół prowadzi Michał Matyjasik, który wrócił do Pabiksu po 22 latach. Mecz z Wieluniem jest kolejnym wynikiem tego początku sezonu – i dla pabianickich sympatyków szczególnie przyjemnym, bo przeciwko rywalowi, który ostatnio dwukrotnie znajdował sposób na ich drużynę.

SPR PABIKS PabianiceStatystykaMKS Wieluń
37Bramki33
17I połowa14
20II połowa19
4Pozycja6
8Punkty6
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły