Krusche wraca na ulice Pabianic i przypomina, skąd zaczęło się miasto fabryk

Krusche wraca na ulice Pabianic i przypomina, skąd zaczęło się miasto fabryk

FOT. Urząd Miejski w Pabianicach

W Pabianicach historia włókienniczego miasta nie zostanie tym razem zamknięta w gablocie, tylko wyjdzie na ulicę. Spacer ma poprowadzić tropem rodziny Krusche, która przed dwoma stuleciami zaczęła tu budować przemysłowy fundament miasta. Na końcu trasy czeka Kino TOMI, konkurs z nagrodami i Ziemia obiecana Andrzeja Wajdy – film, który do tej opowieści pasuje wyjątkowo mocno.

  • Od saksońskiego tkacza do pierwszej ręcznej tkalni
  • Finał w TOMI domknie historię filmem i krótkim konkursem

Od saksońskiego tkacza do pierwszej ręcznej tkalni

Dokładnie 200 lat po przyjeździe Gottlieba Kruschego do Pabianic organizatorzy wracają do momentu, od którego zaczęła się jedna z najważniejszych miejskich historii. Krusche przybył najpierw do Turku, a potem osiadł w Pabianicach razem z żoną i czterema synami. Nie był wyjątkiem – podobni fachowcy z Saksonii, Czech i Śląska szukali wtedy w Królestwie Polskim lepszych warunków do pracy, uciekając przed rosnącymi barierami handlowymi po stronie państw niemieckich.

To właśnie z takich migracji wyrastał włókienniczy charakter regionu. Łódź , Pabianice i Tomaszów Mazowiecki stawały się dla wielu tkaczy i przedsiębiorców miejscem nowego początku. W przypadku Kruschego ten początek był bardzo konkretny: już rok po osiedleniu rodzina uruchomiła w Pabianicach pierwszą ręczną tkalnię, opartą na warsztatach tkackich przywiezionych z Saksonii.

W miejskiej pamięci nazwisko Krusche kojarzy się też z kolejnym krokiem w stronę przemysłu. Syn Gottlieba, Beniamin, sprowadził w 1850 roku pierwszą w Pabianicach maszynę parową o mocy 8 KM. Później, w 1872 roku, rozwój firmy wzmocnił jeszcze kapitał wniesiony przez zięcia Beniamina, Karola Endera. To właśnie takie detale pokazują, jak z rodzinnego warsztatu wyrósł jeden z filarów fabrycznego miasta.

Podczas spaceru o losach Krusche i innych ważnych dla Pabianic fabrykantów opowiedzą Jolanta Łacwik–Becht, Seweryn Grambor i Mariusz Poluchowicz. Trasa ma więc nie tylko przypomnieć nazwiska, ale też poukładać je w większą opowieść o mieście, które rosło razem z tkactwem, parą i kapitałem.

Finał w TOMI domknie historię filmem i krótkim konkursem

Po spacerze uczestnicy trafią do Kina TOMI. Tam, dzięki gościnności dyrektora Jacka Chmielewskiego, zaplanowano krótki konkurs z nagrodami, a potem wspólny seans Ziemi obiecanej Andrzeja Wajdy. To nie przypadkowy wybór – część scen tego filmu kręcono także w Pabianicach, więc finał wydarzenia ma zamknąć fabrykancką opowieść w bardzo dosłowny sposób.

Organizatorzy przypominają też o kilku ważnych zasadach:

  • spacer nie jest ubezpieczony,
  • każdy uczestniczy na własną odpowiedzialność,
  • dzieci muszą pozostawać pod opieką dorosłych.

Zaznaczają również, że udział w wydarzeniu oznacza zgodę na wykorzystanie wizerunku w materiałach foto i wideo publikowanych przez organizatorów.

na podstawie: Urząd Miejski.