
Niecodzienna sytuacja z zagubionym autem w Pabianicach. Jak to się skończyło?
- Pabianice i tajemnica zniknięcia dodge'a na parkingu
- Jak policjanci rozwikłali zagadkę zagubionego pojazdu
Pabianice i tajemnica zniknięcia dodge'a na parkingu
W miniony wtorek, 27 marca 2025 roku, mieszkańcy Pabianic mogli być świadkami niecodziennej sytuacji związanej z zagubionym samochodem. Właścicielka dodge'a zgłosiła na policję kradzież swojego pojazdu, przekonana, że padła ofiarą złodzieja. Jednak po szybkiej interwencji funkcjonariuszy okazało się, że przyczyna "zniknięcia" auta była znacznie bardziej prozaiczna.
Jak policjanci rozwikłali zagadkę zagubionego pojazdu
O godzinie 13:15 dyżurny pabianickiej komendy Policji odebrał zgłoszenie od zdenerwowanej kobiety, która twierdziła, że zaparkowała swój samochód na parkingu centrum handlowego około godziny 12:00 i udała się na zakupy. Po powrocie do miejsca, gdzie miała zostawić auto, nie znalazła go tam. Na miejsce natychmiast przybyli sierżant Roksana Rózga oraz posterunkowy Sławomir Kikowski, którzy rozpoczęli poszukiwania.
Po krótkim czasie udało im się odnaleźć pojazd, który był zaparkowany w zupełnie innym miejscu niż myślała właścicielka. Cała sytuacja zakończyła się ogromnym nieporozumieniem i przypomnieniem o tym, jak ważne jest zachowanie spokoju w takich chwilach. Kobieta była niezwykle wdzięczna za pomoc policjantów i postanowiła wyrazić swoje uznanie w formie pisemnej.
„Pomagamy i chronimy” to nie tylko hasło, ale przede wszystkim cel, który przyświeca stróżom prawa każdego dnia, niezależnie od okoliczności.
Podkomisarz Agnieszka Jachimek przypomina wszystkim kierowcom o konieczności upewnienia się co do lokalizacji zaparkowanego pojazdu oraz o unikaniu paniki w sytuacjach stresowych. To doskonały przykład na to, jak ważne jest zachowanie zimnej krwi i zdrowego rozsądku w codziennych sprawach.
Według informacji z: KPP w Pabianicach