Pod komendą w Pabianicach sprawdził alkomat - chwilę później chciał odjechać

Pod komendą w Pabianicach sprawdził alkomat - chwilę później chciał odjechać

FOT. KPP w Pabianicach

41-latek z Sieradza przyjechał do Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach, żeby sprawdzić swój stan trzeźwości. Alkomat pokazał wynik, który nie zostawiał wątpliwości - mężczyzna był pod wpływem alkoholu. Chwilę później wsiadł do hondy i próbował wycofać z parkingu, ale policjanci szybko przerwali tę jazdę.

Do zdarzenia doszło rano, około godziny 7. Funkcjonariusz Wydziału Ruchu Drogowego KPP w Pabianicach, wchodząc do jednostki, zauważył mężczyznę poddanego badaniu trzeźwości przez dyżurnego. Zwrócił uwagę na jego chwiejny chód, bo wcześniej widział, jak ten sam człowiek szedł z parkingu obok siedziby policji.

Badanie alkomatem dało czerwony sygnał i potwierdziło, że kierowca był po alkoholu. Po uzyskaniu wyniku 41-latek poszedł na parking, wsiadł do samochodu marki Honda i próbował odjechać. Wtedy zareagował mł. asp. Jakub Gąsiorek, a o wsparcie poprosił podkom. Piotra Kozę, który właśnie zmierzał na poranną służbę. Policjanci wspólnie uniemożliwili mu dalszą jazdę i zatrzymali go na miejscu.

Kontrolny pomiar wykazał 0,4 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna stracił już prawo jazdy, a za popełnione wykroczenie odpowie przed sądem. Takie sytuacje pokazują, jak niewiele dzieli zwykłą rutynę od realnego zagrożenia na drodze - tutaj zadziałała szybka reakcja policjantów z Pabianic, zanim kierowca zdążył wyjechać na ulicę.

na podstawie: KPP w Pabianicach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (KPP w Pabianicach). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.