Jubiler z Konstantynowa przygotowuje wyjątkowe serduszko na aukcję WOŚP

W małej pracowni przy głównej ulicy miasta rodzi się symbol dorocznej zbiórki - tym razem większy i bardziej okazały. W Konstantynowie Łódzkim jubiler Adam Górski od dekady tworzy złote serduszka na aukcje Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tegoroczny egzemplarz ma być jubileuszowy i ma przyciągnąć wyjątkowe oferty.
- Pracownia przy Jana Pawła II i rzemiosło z 36-letnim doświadczeniem w Konstantynowie Łódzkim
- Serduszka na aukcjach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i lokalne zaangażowanie
Pracownia przy Jana Pawła II i rzemiosło z 36-letnim doświadczeniem w Konstantynowie Łódzkim
W warsztacie Adama Górskiego przy ulicy Jana Pawła II 18 powstają drobne, ale starannie wykonane serduszka. Z zawodu złotnik pracuje z kruszcem od ponad 36 lat, a własną pracownię prowadzi już 11 lat. Każde serduszko ma nieco inną formę - bywają wypukłe, płaskie, a czasem ażurowe - i waży zazwyczaj około 3 gramów. Jubileuszowe, dziesiąte serduszko ma być jednak większe i bardziej efektowne niż poprzednie.
“Zawsze nosiłem w sercu chęć pomocy innym”
— Adam Górski
Pan Adam podkreśla, że każdy rok to nowe wyzwanie projektowe - na każdym graweruje skrót WOŚP i rok wykonania. Przywiązanie do detalu i wieloletnia praktyka przekładają się na estetykę i wartość przedmiotów, które później licytują mieszkańcy i goście finałów.
“Co roku staram się zrobić inne serduszko”
— Adam Górski
Serduszka na aukcjach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy i lokalne zaangażowanie
Od dziesięciu lat prace jubilera trafiają na aukcje towarzyszące działaniom Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Tegoroczne serduszko zostanie zlicytowane podczas finału w Konstantynowie Łódzkim - wydarzenie odbędzie się 25 stycznia. Pan Adam tradycyjnie pojawi się tego dnia na finale i liczy na dobrą licytację, bo wysoka cena oznacza większe wsparcie dla szpitali i sprzętu ratunkowego.
Jubiler realizuje też zamówienia dla zewnętrznych organizatorów - jego prace były już licytowane poza miastem, m.in. podczas finału w Lutomiersku. To dla niego ważne, że produkty jego warsztatu pomagają w zbiórkach, nawet jeśli prywatnie jego rodzina nie musiała korzystać z urządzeń kupionych przez fundację.
Pomaganie w praktyce oznacza tu kameralne działania mistrza rzemiosła i duże serca osób licytujących - połączenie, które od lat przynosi realne efekty.
Uczestnicy finału powinni pamiętać, że oprócz emocji licytacji liczy się cel i przejrzystość - każdy grosz zebrany podczas aukcji trafia na sprzęt, który ratuje życie.
Na koniec: warto potraktować ten drobny symbol jako zaproszenie do udziału - nie tylko zakup ma znaczenie, ale też obecność, wsparcie i rozmowa o tym, że w mieście działa ktoś, kto od lat łączy rzemiosło z pomocą.
na podstawie: Gmina Konstantynów Łódzki.
Autor: krystian

